Autor [EN] [PL] [ES] [PT] [IT] [DE] [FR] [NL] [TR] [SR] [AR] [RU] Wątek: Melodia hymnu medyków krakowskich odnaleziona!  (Przeczytany 6385 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kumdo

  • Moderator
  • *
  • Wiadomości: 2149
  • Karma: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • the spice must flow
Melodia hymnu medyków krakowskich odnaleziona!
« dnia: Niedziela, 26.08.2012, 12:29 »
Odkopane z mroków przeszłości przy pomocy prof Gajdy :)

http://www.youtube.com/watch?v=jNucfxvHs_g

Cytuj
Hymn medyków lwowskich (potem krakowskich):

Raz pewien medyk na nudnym wykladzie
Zasnął i umarł na amen.
A, że o zwłoki tak trudno w Zakładzie
Na stół sekcyjny wnet legł.
Przyszedł profesor z ogromnym tasakiem
Głowę mu rozciął i zbladł.
Pierwszy raz w życiu spotkał się z takim.
Więc ze zdziwienia aż siadł.
Mózg cały pływał w wiśniówce i winie
Zawój o zawój się tarł
Opony miał na wskroś w nikotynie
Lecz nie od tego on zmarł.
W sercu, osierdziu i całej aorcie
Ognisk miłości sto miał:
One zatruły cały krwiobieg
Lecz nie od tego on zmarł.
W małym żołądku, skurczonym w kąciku
Ustaw żydowskich stos miał,
A Radkiewicza* postać w odzwierniku
Zwolna zmieniała się w kał.
Zmarł biedny medyk na nudnym wykładzie
Sala tonęła we łzach
Nad grobem śpiewał chór weterynarzy
I tak fałszował jak ja!